Bardzo często, kiedy udajemy się do galerii, gdzie możemy podziwiać dzieła wielkich malarzy zastanawiamy się, jakże trudne jest namalowanie takiego dzieła. Dochodzimy do wniosku, że jednak nie trzeba w to inwestować zbyt dużo pieniędzy. Wystarczy odrobina chęci, no i talent. Jeszcze do niedawna malowanie obrazów wymagało nie tylko wielkiego talentu, ale także wiedzy dotyczącej farb, znajomości tych barwników, robienia płótna. Dziś wszystkie te materiały są dostępne na rynku w specjalistycznych sklepach dla malarzy. Nie tylko te sklepy, ale i galerie obrazów mają swoje pięć minut. Z całą pewnością znajdziemy ten sklep bardzo szybko w większym mieście. Malowanie współcześnie to nie zapach terpentyny i drogie płótna naciągane na deski. Nie musimy się opierać na tych tradycyjnych technikach. Alternatywą będą więc tańsze farby, czyli farby akrylowe. Aby je rozcieńczyć używamy zwykłej wody z kranu, natomiast pędzle czyścimy wodą z mydłem. Obraz można namalować na grubym kartonie, który będzie o wiele tańszy, niż profesjonalne płótno. Za podstawowy zestaw pędzli zapłacimy około kilkunastu złotych, a zestaw farb dla początkujących nie będzie dużo droższy. Najdroższym wydatkiem będzie sztaluga, bo jest to koszt rzędu 100zł. Wszystko czego potrzebujemy w początkowej fazie tworzenia obrazów oscyluje w kwocie rzędu 200-300zł. Może okazać się, że natura nie obdarzyła nas talentem malarskim, a obrazy nie są powalające. Nic straconego. Malowanie to znakomita zabawa. Jeśli porównać to z cenami gier komputerowych, czy sprzętów to zainwestowanie w sztalugę, która rozwija naszą kreatywność jest niczym. Są oczywiście osoby, które nie wierzą w siebie, ani też nie mają pojęcia jak zacząć. Bardzo dobre będą w takim przypadku poradniki, których na rynku jest całe mnóstwo.